wtorek, 25 sierpnia 2015

PASTA I BASTA

Po całym poranku na zakupach robionych na pusty żołądek (duży błąd!) zżerał nas głód i nie mogliśmy się doczekać obiadu. Poradziliśmy się więc Zomato (oczywiście!) i jak się okazało tuż za rogiem czekała na nas restauracja Pasta i Basta (Ulica Odolańska 5).

Pomimo wspaniałej pogody (27 stopni) zdecydowaliśmy się zjeść w środku żeby rzucić okiem na wnętrze restauracji. W środku jest bardzo przyjemnie; wnętrze jest jasne, przestronne, wystrój prosty i przyjazny. Obsługa jest miła i szybka, a większość klientów siedzących wokół nas wygląda na stałych bywalców.



Nie zastanawiając się zbyt długo zamawiamy wodę i menu dnia: makaron i deser. Ja wybieram spaghetti al pesto i wuzetkę, a Emiliano penne ze szpinakiem i panna cottę.

Penne ze szpinakiem

Spaghetti al pesto


Penne Emiliano są smaczne, choć dla mnie odrobinę rozgotowane; ja lubię makaron bardzo al dente, który prawie „chrupie”. Moje spaghetti są ugotowane dobrze – nr 3, a więc takie, których nie da się ugotować wcześniej, a mimo wszystko podane bardzo szybko. Pesto smaczne, niezbyt tłuste, odpowiednio zbilansowane.

Jeśli chodzi o desery – obydwa świeże i smaczne.

Panna cotta

Wuzetka

Ceny naprawdę konkurencyjne!

Następnym razem na pewno spróbujemy pizzy :) Pozdrawiam!

Click to add a blog post for Pasta i Basta on Zomato

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz