poniedziałek, 30 listopada 2015

Piccola Italia

Ciężko jest recenzować miejsce tak legendarne jak warszawska Piccola Italia; jest ona jedną z najbardziej znanych i najdłużej otwartych włoskich restauracji w stolicy. Tu od zawsze króluje pizza. Wtórują jej też jednak makarony oraz bufet zimnych włoskich przekąsek, znajdziemy tu też rybę i mięso. Wszystkie produkty są tu zawsze przedniej jakości.

Zamawiamy pizzę Spoletina i pizzę Ternano z czterema serami. Obydwie pizze potwierdzają to, co wiadomo od zawsze; Piccola Italia nigdy nie dążyła do bycia lokalem “luksusowym”, zawsze chciała być lokalem dla wszystkich, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. I to dlatego tak wielu Polaków jest do niej przywiązanych.



Na deser zamawiamy sycylijskie cannoli i ciasteczka z musem z orzechów laskowych. Tak cannoli jak i ciasteczka były pyszne.


Podsumowując, jest to miejsce, w którym każdy się odnajdzie, gdzie codziennie można próbować nowych interesujących włoskich przysmaków lub po prostu przyjść na klasyczną pizzę i piwo z przyjaciółmi. Lokal dobry na każdą okazję.

Piccola Italia Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

czwartek, 26 listopada 2015

Malloreddus alla campidanese

Malloreddus, nazywany również "sardyńskimi gnocchi", to rodzaj tradycyjnego sardyńskiego makaronu, zrobionego z wody i mąki. Na Sardynii przyrządza się go bardzo często i podaje z różnymi sosami. Jednym z najsławniejszych dań z tym typem makaronu jest malloreddus alla campidanese, czyli po "kampidańsku" (Campidano to rozległa nizina leżąca na południowo-zachodniej części wyspy). A więc dziś przenosimy się na Sardynię!


Składniki:


½ kg makaronu malloreddus
300 g kiełbasy
1 kg obranych pomidorów
50 g passaty pomidorowej
150 g startego sera pecorino
oliwa
czosnek
szafran
kilka liści laurowych
bazylia
sól

Sposób przygotowania:


Podsmażamy na oliwie pokrojoną w kostki kiełbasę.
Na tej samej patelni podsmażamy czosnek i dodajemy passatę, obrane pomidory, szafran, liść laurowy, bazylię i szczyptę soli; gotujemy na małym ogniu.
Kiedy sos się zagęści dodajemy kiełbasę i całość dobrze mieszamy.
Gotujemy makaron, odcedzamy go i doprawiamy sosem.
Na końcu dodajemy starty ser pecorino i podajemy na gorąco.

Smacznego!

poniedziałek, 23 listopada 2015

Marco Ghia w magazynie Good Food (numer listopad/grudzień 2015)

Niedawno (16 października) obchodziliśmy światowy Dzień Żywności. Czy wiecie, że w Europie wyrzuca się rocznie 89 milionów ton żywności - z czego 9 milionów ton tylko w Polsce?

A wystarczy tak niewiele, aby tego uniknąć! W aktualnym numerze polskiej wersji magazynu Good Food (listopad/grudzień 2015) szef warszawskiej Akademii Kulinarnej Whirlpool Marco Ghia podpowiada jak zredukować ilość wyrzucanej żywności poprzez wprowadzenie do naszego życia kilku prostych zasad i nawyków.



W artykule w Good Food Marco Ghia nie tylko podpowiada co robić, aby żywność dłużej nadawała się do spożycia, ale również podaje kilka prostych przepisów, które pozwolą Wam stworzyć pyszne dania z resztek, które normalnie wylądowałyby w śmietniku. Czy wiedzieliście, że z czerstwego chleba można zrobić tartę, a z natki marchewki pasztet?


Dla szefa Marco to nie pierwszyznaod września bieżącego roku Whirlpool wspiera akcję "Nie marnuj jedzenia". W październiku szef Akademii Kulinarnej Whirlpool poprowadził czterodniowe warsztaty dla Kadry Banków Żywności, w czasie których pokazał uczestnikom jak gotować ekonomicznie, niczego nie wyrzucając. Pamiętaj - pomyśl zanim wyrzucisz!

Zapraszamy do przeczytania artykułu Marco Ghia w bieżącym numerze magazynu Good Food!





poniedziałek, 16 listopada 2015

San Lorenzo Bar & Restaurant Żurawia - recenzja

Około godziny 13 docieramy do restauracji San Lorenzo Żurawia, która jest z pewnością jednym z najciekawszych i najładniejszych lokali otwartych w ostatnich miesiącach w Warszawie (gratulacje dla mistrzyni stylu Iwony – żony właściciela). Przy stole czeka na nas właściciel Gianfranco, a w kuchni znakomity szef Luca.

Jak już kiedyś pisałem, trudno jest recenzować restaurację kiedy zna się doskonale i jej właściciela, i szefa kuchni. Ciężko zachować wtedy obiektywizm, ale ja się już w tym wyćwiczyłem.

W San Lorenzo nigdy nie oszczędzano na produktach; zawsze były one najwyższej jakości (San Lorenzo na Jana Pawła 36 jest otwarte od 15 lat). Szef Luca pracował wiele lat w znanych włoskich hotelach. Nikt go nie zastraszy, doskonale wie co robi. 

Menu bardzo się różni od tego, które znamy z restauracji na Jana Pawła. Dania są naprawdę zróżnicowane i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ja zamówiłem hamburgera zrobionego z Chianiny (chianina to toskańska rasa krów, jedna z najbardziej znanych włoskich ras; mięso dociera tu bezpośrednio z okolic Florencji), podanego na rozgrzanym kamieniu z domowej roboty bułką i sosami oraz z frytkami i dodatkami. Był przepyszny.



Emiliano decyduje się na talerz ryb i owoców morza – ryby są świeże i bardzo smaczne, a sposób podania warty pochwały.



Pełni, ale zawsze gotowi na słodkości na deser zamawiamy pyszny torcik czekoladowy na ciepło i crème brûlée, który mógłby służyć za przykład wielu kucharzom.



Co tu dużo mówić – gratulacje!

San Lorenzo Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

środa, 11 listopada 2015

Cacciucco alla livornese


Składniki:


Na wywar:
20 posiekanych ząbków czosnku
60g oliwy extra vergine
20 g posiekanej natki pietruszki
100 g wytrawnego białego wina



Na rybę:
200g ośmiorniczek
150g krewetek
120g piotrosza (ryby Świętego Piotra)
300g kurka czerwonego
80g płaszczki
300g omułków jadalnych
200g małży
300g dojrzałych pomidorów
2 g świeżej papryczki chili
7 g soli


Do krutonów:
8 kromek żytniego chleba (w stylu rustykalnym)
1 ząbek czosnku

2 łyżki stołowe oliwy extra vergine


Sposób przygotowania:


Delikatnie podsmażamy czosnek na oliwie. Jak tylko się zarumieni dodajemy pietruszkę, po czym dodajemy wino i czekamy aż odparuje. Delikatnie myjemy ośmiorniczki i wrzucamy je na patelnię z czosnkiem i pietruszką. Smażymy około 10 minut. Dodajemy kurka czerwonego i podsmażamy. Następnie dodajemy rybę Świętego Piotra (Piotrosz), pokrojoną wcześniej na kawałki płaszczkę i krewetki. Następnie dodajemy małże i omułki. Całość podsmażamy.

W naczyniu żaroodpornym umieszczamy podsmażone ryby i owoce morza, pokrojone pomidory, sól, pokrojoną papryczkę chili i pieczemy w piekarniku przez 30 minut.Kromki chleba, tostowane i pokrojone w kwadraciki, polewamy oliwą z oliwek i smarujemy świeżym czosnkiem. Podajemy je kładąc na dnie talerza i zalewając zupą rybną.

Smacznego!

poniedziałek, 9 listopada 2015

Cucina Popolare - recenzja

Cucina Popolare (ulica Piękna 56) powstała kilka miesięcy temu; nazywała się wtedy Ave Pizza 2 i była drugą siedzibą znajdującej się na warszawskim Powiślu restauracji Ave Pizza.

W sierpniu właściciele Małgosia i Konrad zdecydowali się jednak na restyling i delikatny rebranding; zamknęli lokal, dokonali kilku istotnych zmian i niedawno wystartowali na nowo z miejscem, którego menu przypomina bardziej restaurację niż pizzerię.


Restyling zdecydowanie się udał. Stoły są nakryte pięknymi białymi obrusami, co sprawia, że od razu czuję, że mi się tu spodoba. Nigdy nie byłem fanem mody na gołe stoły. Siadamy do stołu z właścicielami; wydają się być w doskonałej formie. Ale dość przyjacielskich pogaduszek! Czas złożyć zamówienie.

Jako przystawkę zamawiamy talerz włoskich wędlin i serów dla dwóch osób. Następnie dla Emiliano tagliolini al nero di seppia z krewetkami, a dla mnie bucatini alla amatriciana. W końcu amatriciana zrobiona z makaronem bucatini! Wiem, że według oryginalnego przepisu amatriciana powinna być zrobiona z makaronem spaghetti, ale bucatino ma mocniejszy, wyraźniejszy smak i według mnie jest po prostu bardziej... apetyczny.





Przystawka jest dobrze podana – z chlebem domowej roboty, który świetnie się komponuje z kaparami, karczochami oraz z wysokiej jakości wędlinami i serami. Makaron Emiliano jest bardzo smaczny, a moja Amatriciana byłaby NIESAMOWITA z guanciale - ale z boczkiem też jest pyszna. Wrócimy spróbować drugich dań i ciągle obecnej w menu pizzy.

Cucina Popolare Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

poniedziałek, 2 listopada 2015

Superiore - recenzja

Do Superiore (Ulica Piękna 28-34) wybraliśmy się we trójkę. Nie zjedliśmy tego dnia lunchu, więc kiedy docieramy do Superiore o 19 jesteśmy głodni jak wilki i gotowi na kolejną włoską ucztę.

Żeby choć trochę oszukać głód na początek zamawiamy przystawki – talerz serów i wędlin oraz bruschette.

Bruschette są w porządku, choć bez fantazji. Talerz wędlin i serów jest trochę bez charakteru, z kilkoma wędlinami dobrej jakości i kilkoma bardzo do siebie podobnymi serami. Brakowało mi zdecydowanego smaku pecorino.




Później zamawiamy jedno spaghetti al ragù z baraniny, jedno z małżami (które nam polecono) i policzek cielęcy z ziemniakami i burakami.






Sos do spaghetti z baraniną pyszny, ale sam makaron nie jest dobrze ugotowany. Moje spaghetti z małżami są za to tak słone, że prawie niejadalne. Podsumowując – nie jesteśmy ani trochę zachwyceni serwowanymi w Superiore pastami.

Policzek cielęcy jest za to fantastyczny, dobrze podany, dobrze ugotowany. Towarzyszące mu ziemniaki i buraki również są bardzo smaczne i dobrze ugotowane. Było to najlepsze danie tego wieczoru!

Superiore Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato