poniedziałek, 16 listopada 2015

San Lorenzo Bar & Restaurant Żurawia - recenzja

Około godziny 13 docieramy do restauracji San Lorenzo Żurawia, która jest z pewnością jednym z najciekawszych i najładniejszych lokali otwartych w ostatnich miesiącach w Warszawie (gratulacje dla mistrzyni stylu Iwony – żony właściciela). Przy stole czeka na nas właściciel Gianfranco, a w kuchni znakomity szef Luca.

Jak już kiedyś pisałem, trudno jest recenzować restaurację kiedy zna się doskonale i jej właściciela, i szefa kuchni. Ciężko zachować wtedy obiektywizm, ale ja się już w tym wyćwiczyłem.

W San Lorenzo nigdy nie oszczędzano na produktach; zawsze były one najwyższej jakości (San Lorenzo na Jana Pawła 36 jest otwarte od 15 lat). Szef Luca pracował wiele lat w znanych włoskich hotelach. Nikt go nie zastraszy, doskonale wie co robi. 

Menu bardzo się różni od tego, które znamy z restauracji na Jana Pawła. Dania są naprawdę zróżnicowane i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ja zamówiłem hamburgera zrobionego z Chianiny (chianina to toskańska rasa krów, jedna z najbardziej znanych włoskich ras; mięso dociera tu bezpośrednio z okolic Florencji), podanego na rozgrzanym kamieniu z domowej roboty bułką i sosami oraz z frytkami i dodatkami. Był przepyszny.



Emiliano decyduje się na talerz ryb i owoców morza – ryby są świeże i bardzo smaczne, a sposób podania warty pochwały.



Pełni, ale zawsze gotowi na słodkości na deser zamawiamy pyszny torcik czekoladowy na ciepło i crème brûlée, który mógłby służyć za przykład wielu kucharzom.



Co tu dużo mówić – gratulacje!

San Lorenzo Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz