poniedziałek, 3 października 2016

Serowe ravioli z Asiago DOP

Dziś przepis na ravioli z serem Asiago DOP. Dla fanatyków sera. W tych ravioli jest i Asiago (zachęcam do spróbowania), i lepiej w Polsce znana Grana Padano - w szałwiowo-maślanym sosie. I nie przerażajcie się robieniem świeżego makaronu, jak to Polacy mają czasem w zwyczaju! Zrobić makaron wcale nie jest trudno, każdy da radę i zajmuje to tylko chwilę (a jeśli dalej się boicie to zapraszam na moje cykliczne warsztaty z robienia domowego makaronu w Akademii Kulinarnej Whirlpool). A potrzebne włoskie sery znajdziecie w każdym supermarkecie.

Polecam na spokojną weekendową kolację. Najlepiej podawać z winem Raboso (jeśli używamy młodego sera Asiago) lub Schioppettino (jeśli Asiago jest starszy).



Składniki (dla 4 osób):


Na ciasto:
300 g mąki pszennej, bardzo drobno mielonej
3 jajka
10 g oliwy extra vergine

Na nadzienie:
50 g czerwonej cebuli
150 g sera Asiago

Na sos:
30 g masła
5 g szałwii
½ łyżki
1 łyżka oliwy extra vergine
Ser grana padano (ilość według upodobań)

klasyczny kształt włoskich ravioli


Sposób przygotowania:


Makaron:

Rozpoczynamy formując z mąki kopczyk i wbijając w jego środek dwa jajka oraz wlewając oliwę. Całość energetycznie zagniatamy, do momentu otrzymania jednolitego ciasta, po czym je rozwałkowujemy – powinno być grube na około 1 mm. Wycinamy kształty na ravioli, pomagając sobie szklanką.

Nadzienie:

Na bardzo drobno szatkujemy cebulę i mieszamy ze startym na tarce serem Asiago.
Nadzienie nakładamy na środek wyciętych krążków świeżego makaronu i sklejamy je w ravioli, pomagając sobie widelcem.

I dalej:

Zaczynamy grzać wodę, w której gotować będziemy nasze ravioli. W międzyczasie przygotowujemy sos. Na patelni rozpuszczamy masło i dodajemy oliwę i liście szałwii. Mieszamy i gotujemy jeszcze przez 5 minut na bardzo niskim ogniu.

Kiedy woda zacznie wrzeć, dodajemy do niej odrobinę oliwy i wrzucamy ravioli na mniej więcej 4 minuty. Odcedzamy i mieszamy z sosem na patelni.


Smacznego!

piątek, 23 września 2016

Parmigiano Reggiano a Grana Padano – czym one się różnią?

Parmigiano Reggiano & Grana Padano

Obydwa są twardymi serami DOP. Obydwa pochodzą z północy Włoch. Mają podobny kolor, zapach i smak. Podobny, ale nie identyczny. Na pierwszy rzut oka nie ma wielu różnic między Parmigiano Reggiano (nazywanym też w Polsce parmezanem) a Grana Padano - szczególnie dla Polaka. A jak jest naprawdę? Dziś to przeanalizuję, biorąc pod uwagę między innymi pochodzenie, historię, produkcję (od sposobu żywienia krów, przez używaną podpuszczę i konserwanty po okres dojrzewania) i etykiety Parmigiano Reggiano i Grana Padano.


Zacznijmy od pochodzenia. Oba te sery są oznaczone jako sero DOP (Denominazione di Origine Protetta) - znaczy to, że trzy podstawowe części ich procesu produkcji, czyli wypas i dojenie krów, proces wytwarzania sera z mleka i dojrzewanie sera muszą kategorycznie mieć miejsce na dokładnie oznaczonym terenie. Ich proces musi być również zgodny z ściśle opisanymi regułami - w innym przypadku nie mogą nosić wyżej wymienionych nazw. Pamietajmy, że cały proces produkcji tych serów, od początku po sam koniec, jest dokładnie opisany i kontrolowany.

Parmigiano Reggiano produkowany jest w prowincjach Parmy, Reggio Emilii, Modeny, Bolonii (po lewej stronie rzeki Reno) i Mantui (po prawej stronie rzeki Pad). 
Grana Padano produkuje się natomiast na większym obszarze. Wytwarzany jest w 30 prowincjach prowincjach północnych regionów Emilia-Romagna, Lombardia, Piemont, Trentino-Alto Adige i Veneto:


A co z historią naszych serów? Oba sery powstały mniej więcej w tym samym czasie. Giovanni Bocaccio pokazuje nam w Dekameronie, że Parmigiano Reggiano był znany już w latach 1200-1300. Musiał więc powstać sporo wcześniej; przyjmuje się, że był to XII wiek.
Historia Grana Padano wydaje się odrobinę prostsza do prześledzenia. Uważa się, że ser ten powstał w 1134 roku w opactwie Chiaravalle, kilka kilometrów na południe od Mediolanu. Produkowany był w klasztorach - które uznaje się dziś za prekursorów zakładów serowarskich.


Teraz, kiedy wiemy już, gdzie się te sery wytwarza, przejdźmy do procesu ich wytwarzania. Zaczynamy od samego początku - czyli od krów, których mleko jest wykorzystywane do produkcji Parmigiano Reggiano i Grana Padano.

Czym się różni pasza krów, z których mleka wytwarza się te sery? Consorzio del Formaggio Parmigiano Reggiano (konsorcjum zrzeszające wszystkie zakłady serowarskie wytwarzające ser Parmigiano Reggiano) wymaga żywienia wszystkich bez wyjątku krów mlecznych paszą na bazie zielonki (świeżej paszy), siana pochodzącego z łąk trwałych i suchej paszy. W przypadku Grana Padano Consorzio Tutela Grana Padano (ciało analogiczne do poprzedniego konsorcjum, zajmujące się jednak Grana Padaną) dopuszcza natomiast użycie jako karmy całych roślin zbóż, drobno posiekanych i przechowywanych w silosach. 


A teraz do samej produkcji. Parmezan wyrabia się tylko raz dziennie. Pełne mleko z porannego dojenia, zawierające 3% tłuszczu, łączy się z mlekiem z dojenia z poprzedniego wieczoru, odtłuszczonym w przeznaczonych do tego kadziach. Wieczorne mleko zawiera 1.5% tłuszczu. W ten sposób uzyskuje się mleko częściowo odtłuszczone - zawierające 2,4% tłuszczu.
Grana Padano wytwarzane jest za to z surowego mleka pochodzącego z jednego lub z dwóch udojów (wieczornego i porannego), częściowo odtłuszczonego w procesie naturalnego wytrącania się tłuszczu. Mleko używane do wyrobu Grana Padano jest chudsze niż mleko używane do wyrobu parmezanu.



Jak wiadomo, ważnym elementem w produkcji serów jest stosowana podpuszczka. Podpuszczka używana do wyrobu parmezanu może być wyłącznie pochodzenia zwierzęcego (jest to podpuszczka cielęca). Podpuszczka używana do wytwarzania Grana Padano może być natomiast zwierzęca, roślinna lub bakteryjna (zależy to od producenta). Wszystkie te typy podpuszczki są w przypadku Grana Padano dozwolone.

No i do rzeczy konkretnych - okresu dojrzewania. Minimalnym okresem dojrzewania wymaganym przez Konsorcjum Parmigiano Reggiano jest 12 miesięcy. Ser dojrzewający krócej nie powinien nosić nazwy "Parmigiano Reggiano". Może za to dojrzewać dłużej. Istnieje na przykład parmezan “Stravecchio” (dosłownie: "bardzo stary") - to ser, który dojrzewał przez 30-36 miesięcy.
W przypadku Grana Padano minimalny okres dojrzewania wynosi 9 miesięcy, a maksymalny 24 miesiące.



A co z konserwantami? Specyfikacja produkcji podana przez Konsorcjum Parmigiano Reggiano zabrania użycia jakiegokolwiek konserwantu. Parmigiano Reggiano musi być w 100% naturalny, bez dodatków jakichkolwiek konserwantów.
Inaczej jest jeśli chodzi o Grana Padano – przy jego wyrobie dopuszcza się użycie pewnych konserwantów. Powodem jest przechowywana w silosach trawa. Aby uniknąć ryzyka skażenia produktu używa się lizozymu (2-2.5mg na litr) jako środka, który zapobiega tworzeniu się kultur bakteryjnych w okresie dojrzewania sera.



A na sam koniec, etykiety i oznaczenia. W przypadku Parmigiano Reggiano etykieta podająca skład produktu nie jest wymagana. Jest to ser wytworzony z naturalnych, nieprzetworzonych produktów, takich jak mleko, podpuszczka i sól, bez dodatku jakiejkolwiek substancji pochodzenia przemysłowego. Etykieta jest natomiast obowiązkowa dla sera Grana Padano - a to z powodu obecności wspomnianego wcześniej lizozymu, konserwantu oznaczonego skrótem E1105.

Podsumowując, wyczuć różnicę pomiędzy Parmigiano Reggiano a Grana Padano wcale nie jest trudno. Różnią się strukturą (Grana Padano jest bardziej miękka i plastyczna, łatwiej się kruszy), barwą i smakiem. Ponadto myślę, że wśród Polaków częsta jest błędna opinia, że Grana Padano to tańsza wersja parmezanu. OCZYWIŚCIE TAK NIE JEST! Jest to inny ser, wytwarzany w inny sposób i w innych miejscach i używany we Włoszech do przygotowania innych potraw. A poznanie i zrozumienie różnic pomiędzy tymi dwoma serami pozwala nam na bardziej świadomą konsumpcję. A teraz - miłego weekendu!

wtorek, 20 września 2016

Kampania Tak Smakuje Dolce Vita. Kochamy Parmigiano Reggiano, Asiago i Gorgonzolę!

   Dokładnie tydzień temu, w środę 14 września w warszawskiej restauracji Amber Room miała miejsce konferencja zorganizowana przez trzy konsorcja:  Konsorcjum ds. ochrony sera Gorgonzola, Konsorcjum Sera Parmigiano Reggiano i Konsorcjum Ochrony Sera Asiago. Była to oficjalna inauguracja współorganizowanej przez Unię Europejską kampanii Tak Smakuje Dolce Vita. 


   Unia Europejska wspiera promocję wysokiej jakości produktów rolnych wytwarzanych w Europie - tych oznaczonych znakami jakości CHNP (Chroniona Nazwa Pochodzenia), CHOG (Chronione Oznaczenie Geograficzne) i GTS (Gwarantowana Tradycyjna Specjalność). To właśnie w jej ramach organizowana jest kampania Tak Smakuje Dolce Vita. 

   Celem kampanii  jest promocja i objaśnienie głównych cech i zalet trzech włoskich serów: sera Parmigiano Reggiano DOP, sera Asiago DOP, i sera Gorgonzola DOP (każdy z nich oznaczony jest znakiem jakości CHNP - Chroniona Nazwa Pochodzenia), oraz pośrednio zwiększenie spożycia europejskich serów. Program będzie trwał 3 lata (od 2016 do 2019 roku) i realizowany będzie w Polsce, Austrii, w Czechach i na Węgrzech, obejmując serię wydarzeń, eventów i różnego typu inicjatyw.


   Jak już wiecie, w Polsce to ja zostałem twarzą Tak Smakuje Dolce Vita, objaśniając Polakom jak kroić, podawać i jeść te pyszne włoskie sery. Już od jakiegoś czasu intensywnie objeżdżam Polskę, pokazując i wyjaśniając na szkoleniach i różnych eventach jak obchodzić się z naszymi serami. Środowe spotkanie w Amber Room'ie było jednak oficjalną inauguracją kampanii. Podczas gdy goście dowiadywali się wszystkiego czego się tylko da na temat naszych serów, ja razem z Jurkiem Sobieniakiem przygotowywałem potrawy z Parmigiano Reggiano, Asiago i Gorgonzolą.

   Świetnie się bawiliśmy i odwiedziło nas wielu ciekawych gości, takich jak, między innymi, Gieno Mientkiewicz, Małgorzata Rogalska, Tessa Capponi-Borawska, Dorota Romanowska i Dorota Minta, oraz włoscy przedstawiciele konsorcjów. Sami zobaczcie jak było:

Z Gieno Mientkiewiczem, znawcą i propagatorem polskich serów zagrodowych

Gotując z Jurkiem Sobieniakiem


Małgorzata Rogalska, dziennikarka i gospodyni Pytania na śniadanie


Dziękuję za obecność. A teraz wszyscy próbować Parmigiano Reggiano, Gorgonzolę i Asiago!


piątek, 16 września 2016

Marco Ghia i Akademia Kulinarna Whirlpool w październikowym ELLE.

W tym numerze ELLE Polska trochę o mnie i o warsztatach w Akademii Kulinarnej Whirlpool
Zachęcam do przeczytania artykułu i mam nadzieję, że widzimy się niedługo na warsztatach :)

Nasze najbliższe warsztaty to:
 - jutrzejsze (17.09) Owoce Morza
- przyszłotygodniowe (24.09) Pizza i focaccia
- październikowa Włochy dla wegetarian (8.10), na który serdecznie zapraszam!

Grazie mille, Elle!




piątek, 9 września 2016

Gorgonzola część 2 - jak ją jeść?

   Co dalej z tą gorgonzolą? Dziś, kiedy wiecie już czym jest włoska gorgonzola (a jeśli jeszcze nie wiecie, zachęcam do przeczytania mojego posta o gorgonzoli) mam dla Was kilka pomysłów na dania z tym włoskim serem pleśniowym. Na obiad jest zupa, na podwieczorek lub przekąskę tosty a na deser lody, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

   Który z przepisów podoba Wam się najbardziej i jak Wy lubicie jeść gorgonzolę?


Zupa z porem, ziemniakami i gorgonzolą



Składniki:


100 g gorgonzoli (dolce lub piccante)
1 ząbek czosnku
1,5 litra bulionu warzywnego
Masło 
2 łyżki serka mascarpone
4 orzechy włoskie
500 g ziemniaków
4 pory
Sól i pieprz

Sposób przygotowania:


Obieramy ziemniaki, kroimy je w kostkę i wkładamy do miski z zimną wodą (aby się nie utleniły). Odcinamy zieloną część pora i kroimy go na cienkie talarki.

Kroimy na drobno ząbek czosnku. Wykładamy obrane orzechy na papier do pieczenia i rozgniatamy je tłuczkiem do mięsa.

Na rozpuszczonych w garnku 30 gramach masła podsmażamy przez 1-2 minuty poszatkowany ząbek czosnku. Dodajemy pora i odcedzone ziemniaki, które podsmażamy z czosnkiem przez kolejne 2-3 minuty. Dolewamy trochę ciepłego bulionu, przykrywamy i całość gotujemy przez około 20 minut.

Wyłączamy ogień i dodajemy mascarpone. Doprawiamy solą i pieprzem, po czym całość miksujemy tak, aby uzyskać jednolity krem.

Przelewamy zupę do miseczek. Do każdej miseczki wrzucamy 50 g pokrojonej na drobne kawałki gorgonzoli, miód i orzechy. Podajemy od razu. 

Smacznego! 




Smażone tosty z prosciutto i gorgonzolą




Składniki (dla 4 osób):


2 kromki chleba tostowego (z odciętą skórką)

80 g gorgonzoli
60 g drobno pokrojonej szynki
1 mała młoda cukinia
1 mała młoda marchewka
80 g masła

Sposób przygotowania:


Kroimy chleb na kwadraciki o boku około 8 cm. Myjemy, obieramy i kroimy cukinię i marchewkę wzdłuż – na bardzo cienkie plasterki.

Smarujemy kwadracik chleba gorgonzolą, na którą kładziemy szynkę, cukinię i marchewkę. Całość przykrywamy drugim kwadracikiem. Całość ściskamy i związujemy.

Na patelni rozgrzewamy masło i smażymy nasze tosty do momentu, w którym zrumienią się z obu stron. Odcedzamy je z tłuszczu na papierze kuchennym i od razu podajemy. 

Smacznego!




Lody gorgonzolowe




Składniki (dla 4 osób):


1/2 l tłustego mleka

1/2 l śmietany
5 żółtek jajka
100 g gorgonzoli
50 g mascarpone
1 łyżka miodu akacjowego
1 łyżeczka rozgniecionych orzechów włoskich


Sposób przygotowania:


Do dużego, stojącego na ogniu garnka z wrzącą wodą wkładamy mały garnek z mlekiem, śmietaną i żółtkami. Gotujemy, mieszając, przez 10 minut. Schładzamy. W ten sam sposób gotujemy i mieszamy gorgonzolę i mascarpone, po czym je również odkładamy i schładzamy.

Po schłodzeniu mieszamy ze sobą dwie mieszanki i całość wkładamy do sorbetiery. Kiedy krem zgęstnieje, dodajemy zgniecione orzechy.

Jeśli nie macie sorbetiery, mieszankę wkładamy na 4 godziny do zamrażalnika, mieszając dokładnie co 30 minut.

Co dalej z tą gorgonzolą? Dziś, kiedy wiemy już czym jest gorgonzola (a jeśli jeszcze nie wiecie, zachęcam do przeczytania mojego posta o gorgonzoli) mam dla Was kilka pomysłów na dania z tym włoskim serem pleśniowym. Na obiad jest zupa, na podwieczorem lub przekąskę tosty a na deser lody, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Smacznego!

sobota, 3 września 2016

Limoncello

Limoncello (limone - cytryna) to bardzo popularny w Italii likier cytrynowy, często przyrządzany w domu. Uważa się, że limoncello powstało na początku XX wieku, a o miano jego ojczyzny rywalizują leżące we włoskim regionie Kampania miasta Sorrento, Amalfi i Capri. Każdy z nich produkuje swoją charakterystyczną odmianę limoncello. Pije się go jednak z upodobaniem w całych Włoszech!

Ja mam dziś dla Was mój bardzo prosty przepis na domowe limoncello :)


Składniki:


10 cytryn
1 litr alkoholu (95%)
1 litr wody
500 gramów cukru

Sposób przygotowania:


Myjemy cytryny pod bieżącą wodą i obieramy je (będziemy używać tylko skórki).

Wlewamy do dzbanka 700 ml alkoholu i wkładamy do niego skórkę z cytryny.

Odstawiamy na miesiąc w ciemne i suche miejsce. Po miesiącu płyn powinien nabrać żółtawej barwy. Po miesiącu wracamy do pracy. Gotujemy w garnku wodę z cukrem (nie dopuszczając do wrzenia). Ochładzamy nasz syrop, po czym przelewamy go do garnka z alkoholem, dodając również pozostałe 300 ml alkoholu. 

Po kolejnych 40 dniach w ciemnym i suchym miejscu filtrujemy powstały płyn i gotowe!


Smacznego!

czwartek, 1 września 2016

Jak zrobić świeży makaron, czyli ja w radiowej Trójce.

Zrobienie własnego makaronu wcale nie jest trudne. Wczoraj w Trójce - Polskim Radiu wyjaśniałem jak zrobić świeży makaron według prostego, oryginalnego przepisu, którego używa się w większości domów we Włoszech. Mówiłem też o tym, który makaron najbardziej lubią Włosi i który najbardziej lubię ja :)

A wczorajsza "makaronowa" audycja "A nuż, widelec" jest już dostępna na stronie Trójki - zapraszam do jej odsłuchania!

http://www.polskieradio.pl/9/3852/Artykul/1662185,Zachwycajacy-smakiem-swiezy-makaron





wtorek, 30 sierpnia 2016

#AMAtriciana - Polscy blogerzy dla ofiar trzęsienia ziemi.


   Jak już wiecie, zeszłotygodniowe trzęsienie ziemi we Włoszech było tragiczne w skutkach - setki zabitych, setki rannych, tysiące ludzi bez dachów nad głową.

   Także my możemy aktywnie pomagać poszkodowanym w tej katastrofie .Dlatego właśnie grupa blogerów, dziennikarzy i organizacji italofilskich w Polsce postanowiła wspólnie namawiać Was do pomagania.



Ja zachęcam również do wpłacania pieniędzy bezpośrednio na konto gminy Amatrice, uruchomione specjalnie w celu zbierania środków dla ofiar trzęsienia ziemi i zniszczeń nim spowodowanych. Oto numer IBAN:
Banca di Credito Cooperativo di Roma

IT 13 W 08327 73470 000000005050


APEL DO RESTAURATORÓW W POLSCE

SERWUJCIE PASTA ALL’AMATRICIANA W WASZYCH LOKALACH!

Apelujemy do restauratorów w Polsce. Serwujcie w swoich lokalach makaron all’Amatriciana i, wzorem Włochów, przekażcie 2 zł od każdego zamówienia potrzebującym. I koniecznie dajcie na o tym znać, używajcie w Waszych wpisach w mediach społecznościowych #AMAtriciana #polishbloggersforitaly. Dzięki temu będziemy wiedzieć, o Waszym udziale i przekażemy dalej, aby wszyscy wiedzieli, że można u Was zjeść to danie i pomóc potrzebującym!



A oto adresy wszystkich blogerów uczestniczących w akcji:

Italia poza szlakiem bardzo dziękujemy Magdzie Ciach-Baklarz z Italii poza szlakiem za pomysł akcji!
Dorota Czalbowska, Genua your next stop

Organizacje polsko-włoskie:

Jeśli chcesz przyłączyć się do akcji, skontaktuj się z Magdą Ciach-Baklarz: italiapozaszlakiem@gmail.com.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Wszystko to, co powinieneś wiedzieć o Amatricianie

Pasta all'Amatriciana - o co chodzi?


   Jak wielu z Was już wie, znana na całym świecie pasta all’Amatriciana bierze swoją nazwę od leżącego we włoskim regionie Lacjum (którego stolicą jest Rzym) miasteczka Amatriciana – jednej z najbardziej zniszczonych w czasie zeszłotygodniowego trzesięnia ziemi miejscowości. Sama potrawa to wersja istniejącej wcześniej pasta alla gricia, czyli pochodzącego z położonej niedaleko Amatrice miejscowości Grisciano makaronu z wędzonym podgardlem wieprzowym (guanciale), serem pecorino, oliwą i pieprzem. Do gricii dodano pomidory pod koniec XVIII wieku, tworząc w ten sposób Amatricianę. Po raz pierwszy tę nowo powstałą potrawę opisał w swojej książce kucharskiej L'Apicio Moderno z 1790 roku pracujący na dworze papieskim, pochodzący z Rzymu kucharz Francesco Leonardi. Ten sam kucharz w 1816 roku odważnie podał Amatricianę, wtedy danie chłopskie, na dworze papieża, na przyjęciu wyprawionym na cześć cesarza Austrii Franciszka I. Amatriciana szybko podbijała serca kolejnych Włochów, stając się prędko jedną z ulubionych potraw mieszkańców stolicy. Dziś uważana jest ona za jedno z klasycznych, podstawowych dań kuchnii rzymskiej – choć wcale z Rzymu nie pochodzi.


   W 2015 gmina Amatrice zarejestrowała oryginalne przepisy na amatricianę - zarówno w jej wersji "białej" (amatriciana bianca) i wersji "czerwonej", czyli klasycznej (amatriciana rossa) - otrzymując oznaczenie De.C.O. (denominazioni comunali d'origine). Specyfikacja produktu zawiera klauzulę, która jasne wskazuje, że w tradycyjnej amatricianie "nie może być cebuli ani czosnku". W tym momencie istnieje jednak w całym Lacjum wiele wersji amatriciany, a każda rodzina przyrządza ją na swój własny sposób, dodając lub ujmując, według gustów, cebulę, czosnek, białe wino lub ostrą papryczkę i zamieniając pecorino di Amatrice na inny rodzaj pecorino (najczęściej na pecorino romano). Jako makaronu do sosu używa się zazwyczaj spaghetti, bucatini, tonnarelli i rigatoni.

   Inną ciekawostką jest fakt, że 29 sierpnia 2008 roku Włochy wyemitowały specjalne znaczki pocztowe ze "Składnikami spaghetti all'amatriciana i miastem Amatrice", które kosztowały 60 centów.


   A teraz czas na oryginalny przepis na Amatricianę! Więcej wiarygodnych informacji o Amatricianie, niestety tylko po włosku, można znaleźć na stronie gminy Amatrice:  http://www.comune.amatrice.rieti.it/gli-spaghetti-allamatriciana/
   Znajdziecie tam też numer konta IBAN (numer międzynarodowy) uruchomionego przez gminę Amatrice, na który można wpłacać pieniądze, aby pomóc ofiarom trzęsienia ziemi.


Pasta all'Amatriciana - przepis


Składniki (dla 4 osób):


500 gramów spaghetti
125 gramów guanciale di Amatrice (wędzone wieprzowe podgardle)
100 gramów startego sera pecorino di Amatrice
Łyżka oliwy z oliwek extra vergine
Odrobina wytrawnego białego wina
6-7 pomidorów lub 400 gramów obranych pomidorów w puszce
Pikantna papryczka peperoncino
Sól

Przygotowanie:


   Na rozgrzaną patelnię (najlepiej żeliwną) wlewamy oliwę i wrzucamy papryczkę peperoncino oraz pokrojone na kawałki guanciale. Podsmażamy na dużym ogniu. Dodajemy wino. Zdejmujemy z patelni guanciale, dobrze je odsączamy i odkładamy – najlepiej przetrzymując je w ciepłym miejscu tak, aby zbytnio nie wyschło i aby pozostało miękkie i pełne smaku.
Wrzucamy na patelnię obrane ze skórki, pokrojone wzdłuż pomidory (z których wcześniej wycięliśmy szypułki). Doprawiamy solą, mieszamy i smażymy przez kilka minut.
Zdejmujemy z patelni papryczkę i wrzucamy wyjęte wcześniej guanciale. Chwilę gotujemy i całość mieszamy.

   W międzyczasie gotujemy makaron (na al dente) w dużej ilości osolonej wody. Dobrze ją odcedzamy i przekładamy do miski, dodając starty ser pecorino. Po kilku sekundach wlewamy sos. Mieszamy i dodajemy jeszcze trochę sera pecorino.

(Z powodu ograniczonej dostępności wskazanych produktów guanciale di Amatrice możemy w Polsce zastąpić zwykłym guanciale lub wędzonym boczkiem, a ser pecorino di Amatrice innym rodzajem pecorino, na przykład pecorino romano, dostępnym w większych sklepach)



czwartek, 25 sierpnia 2016

Trzęsienie ziemi we Włoszech, 24 sierpnia 2016.

   W środę 24 sierpnia o godzinie 3.36 rano środkowe Włochy nawiedziło silne trzęsienie ziemi o sile 6.0. Regiony najbardziej dotknięte kataklizmem to Umbria, Lacjum i Marche, a wstrząsy odczuwane były również w Rzymie. Liczba ofiar śmiertelnych to na tę chwilę 250 osób, setki są ranne. Na szczęście spod gruzów udało się wyciągnąć już ponad 215 osób - i ciągle trwa heroiczna akcja ratunkowa.

   Najpoważniejsze zniszczenia odnotowano w miasteczkach Accumoli, Posta, Arquata del Tronto i Amatrice - miejscu pochodzenia jednej z najbardziej znanych potraw włoskich, która rozsławiła Amatrice na cały świat, spaghetti all'amatriciana. "Ponad połowa miasta już nie istnieje", powiedział w środę po południu burmistrz Amatrice. 

  Moje myśli są z ofiarami trzęsienia ziemi i ich bliskimi. I ja dołączam się dziś do inicjatywy Amatriciana dla Amatrice. Jesteśmy z Wami:



Amatrice przed i po trzęsieniu ziemi


wtorek, 23 sierpnia 2016

Lody z gorgonzoli i oliwy extra vergine

   Gorgonzola to miękki, dojrzewający niebieski ser pleśniowy DOP (DOP, czyli Denominazione di Origine Protetta, to oznaczenie chronionego, nadzorowanego pochodzenia produktu). Jest dziś jednym z najbardziej cenionych i rozpoznawalnych włoskich serów na świecie. I przypomnę, że produkowany jest od ponad tysiąca lat - według legendy po raz pierwszy wyprodukowano ją w leżącym niedaleko Mediolanu włoskim miasteczku Gorgonzola w roku 879!

   Gorgonzolę można wykorzystać w kuchni na wiele różnych sposobów. A ponieważ mamy jeszcze lato (choć wiem, że w sierpniu tego roku średnio to lato w Polsce widać), chcę Wam zasugerować niestandardowy sposób na użycie gorgonzoli - czyli lody z gorgonzoli i oliwy extra vergine. Spróbujcie!

   A już niedługo dowiecie się ode mnie o gorgonzoli dużo więcej.


Składniki:


600 g śmietany
200 g cukru
200 g oliwy extra vergine
100 g gorgonzoli
80 g pistacji do dekoracji
4 łyżki miodu gryczanego do dekoracji

Sposób przygotowania:


Mieszamy cukier ze śmietaną i przelewamy mieszankę do sorbetiery. Dodajemy oliwę.
W szklanym lub stalowym pojemniku mieszamy tak powstałą masę z gorgonzolą.

Szybko wkładamy do zamrażalnika i zostawiamy na przynajmniej 30 minut - których wyjmujemy nasze lody, mieszamy jeszcze raz i wkładamy na kolejne 30 minut. Powtarzamy to kilka razy.

Podajemy lody w małych miseczkach, a przed podaniem posypujemy pokrojonymi na drobno pistacjami i dodajemy łyżeczkę miodu.

Smacznego!


PS - Z chęcią się dowiem, jak Wam smakowały.

piątek, 12 sierpnia 2016

Olimpijskie przekąski: bruschetta, focaccia czy mozzarella in carrozza?

Czy u Was olimpiada też leci na okrągło? A może oglądacie tylko ulubione sporty, planując wcześniej spotkanie u tego, kto ma najlepszy telewizor? W każdym przypadku potrzebne Wam będą przekąski. I może warto podać coś ciekawszego niż czipsy z paluszkami...

Dlatego przygotowałem dla Was zestawienie trzech włoskich przegryzek: do wyboru mozzarella in carrozza, bruschetta i focaccia!


Mozzarella in carrozza


Składniki:


8 kromek pszennego chleba
8 dużych świeżych liści bazylii 
150 g mozzarelli pokrojonej na grube okrągłe plastry 
2 drobno pokrojone dymki



Przygotowanie:


Foremką do wycinania ciastek wycinamy kółka z kromek chleba. Na każdym z czterech okrągłych kawałków chleba kładziemy listek bazylii, który przykrywamy plasterkiem mozzarelli i znów bazylią.

Posypujemy poszatkowaną dymką i doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem.

Przykrywamy krążkiem chleba i ściskamy tak, żeby powstała kanapka. Oprószamy kanapki mąką z przyprawami, a następnie zanurzamy je w ubitym jajku.

Na średnim ogniu rozgrzewamy oliwę z oliwek na dużej nieprzywierającej patelni. Smażymy "kanapki" przez 3-4 minuty z każdej strony - lub do momentu, w którym będą chrupkie i przyrumienione.

Posypujemy kanapkę na talerzu płatkami soli morskiej i gotowe! Najlepiej podać z porcją chutney pomidorowego :) 


Bruschetta z czosnkiem, oliwą, pomidorami i bazylią




Składniki: 


3 kromki chleba
czosnek
oliwa
pomidor
bazylia
sól, pieprz


Sposób przygotowania:


Podsmażony chleb nacieramy ząbkiem świeżego czosnku, skrapiamy oliwą i doprawiamy odrobiną soli.
Dodajemy wcześniej podsmażonego na patelni przekrojonego na pół pomidora, skropionego oliwą i doprawionego solą, pieprzem, sokiem z cytryny i poszatkowaną bazylią.



FOCACCIA



Składniki:


450g mąki
100 g oliwy z oliwek (do ciasta)
25 g świeżych drożdży lub torebka suszonych
11 g soli(do ciasta)
1 łyżeczka słodu lub cukru
wody ok. 1 szklanka
400 g białej cebuli
oliwa i gruboziarnista sól


Sposób przygotowania:


Cebulę kroimy w piórka (2/3 mm). Posoloną i wymieszaną z oliwą odstawiamy, żeby puściła sok.

Rozrabiamy ciasto mieszając najpierw mąkę z solą, oliwą i szklanką (około) wody i dopiero na końcu dodajemy drożdże i cukier. Konsystencja ciasta musi być miękka, ale nie kleista. Wyrabiamy przynajmniej przez 20 minut. Pozostawiamy do odpoczęcia w cieple pod ściereczką na przynajmniej 1 godzinę. Po godzinie wyrabiamy jeszcze raz przez 5 minut i znów pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 40 minut.

Blachę obficie smarujemy oliwą, rozciągamy ciasto, nakłuwamy widelcem, obficie smarujemy oliwą z oliwek, rozkładamy cebulę i posypujemy grubą solą. Tak przygotowane ciasto pozostawiamy w ciepłym miejscu na 40 minut. Do nagrzanego piekarnika (200 stopni C, bez termoobiegu) wstawiamy i pieczemy ok.45 minut, póki nie zrobi się złota.

Którą wybieracie? 

środa, 10 sierpnia 2016

piątek, 5 sierpnia 2016

Makaron cacio e pepe


Składniki:


500 g makaronu
300 g sera pecorino romano
pieprz zielony
pieprz czarny
pieprz biały
pieprz czerwony

Sposób przygotowania:


Gotujemy wodę na makaron, ale jej nie solimy (ser pecorino jest dostatecznie słony).

Wrzucamy makaron do wrzącej wody. Po kilku sekundach będzie już widać wypuszczoną przez makaron skrobię. W tym momencie odlewamy prawie całą wodę z garnka, przelewając ją do innego, który stawiamy na ogniu obok.

Teraz gotujemy makaron na wzór risotto; ciągle go mieszamy, dodając co jakiś czas odrobinę wody ze skrobią z drugiego garnka.

Po zakończeniu gotowania (najlepiej, gdyby makaron był ugotowany al dente) dodajemy, ciągle mieszając, starty ser pecorino i dużą dawkę świeżo zmielonego pieprzu. Kiedy ser pecorino całkowicie się rozpuści przekładamy makaron na talerze i podajemy, posypując go kolejną porcją pieprzu.


Smacznego!

czwartek, 16 czerwca 2016

Bruschetta - przystawka na każdą okazję



Mój przepis na 3 rodzaje bruschetty - do wyboru, do koloru! :)

BRUSCHETTA Z RICOTTĄ, TRUSKAWKAMI, RZODKIEWKĄ, MIODEM I BAZYLIĄ

Tostujemy chleb. Ricottę, bazylię i rzodkiewki miksujemy na krem. Dekorujemy truskawkami i miodem. Smacznego!


BRUSCHETTA Z GORGONZOLĄ I PODSMAŻONĄ GRUSZKĄ

Kroimy drobno łodygę selera. Po podsmażeniu chleba nacieramy go ząbkiem świeżego czosnku, skrapiamy oliwą i smarujemy gorgonzolą. Podsmażamy pokrojoną gruszkę na patelni przez 30 sekund i dekorujemy nią bruschettę, dodając natkę pietruszki i selera. Doprawiamy solą i pieprzem i gotowe!


BRUSCHETTA Z GORGONZOLĄ I ORZECHAMI WŁOSKIMI

Podsmażony chleb pocieramy ząbkiem czosnku, skrapiamy oliwą i smarujemy gorgonzolą.
Dekorujemy orzechami włoskimi i łyżeczką miodu. Doprawiamy solą i rozmarynem. Smacznego!





piątek, 3 czerwca 2016

Warsztaty kulinarne: Zakręć się na dżemy i galaretki!

W imieniu Akademii Kulinarnej Whirlpool


Zapraszam na warsztaty:


DATA: 11 czerwca 2016 r. 
GODZ: 16:00 – 20:00 
CENA: 195 zł 



Marco Ghia, szef Akademii Kulinarnej Whirlpool w Warszawie, ma przyjemność zaprosić Was na warsztat gotowania, który odbędzie się 11 czerwca 2016, od 16:00 do 20:00, w Akademii Kulinarnej Whirlpool w Warszawie (Soho Factory, ul Mińska 25).

Bohaterami spotkania będą domowe przetwory, przygotowane z miłością, pasją i alchemiczną wiedzą, jaką z przyjemnością podzieli się z Wami Marco Ghia. Po tych warsztatach już nigdy więcej nie kupicie dżemu w supermarkecie, bo kto chciałby kupować kota w worku? W Waszych słoiczkach, zamiast koncentratu cukru, ulepszaczy i innych, niepotrzebnych dodatków, znajdą się prawdziwe owoce zamienione w oryginalne i przepyszne dżemy oraz galaretki. Są nie tylko lepsze, ale i tańsze niż ich odpowiedniki ze sklepowych półek.

Przekonacie się, że sztuka przygotowywania domowych przetworów wcale nie jest taka trudna, a po zapoznaniu się z jej tajnikami, może okazać się wspaniałą rozrywką dla całej rodziny. Słoiczki z magiczną zawartością skutecznie przepędzą jesienne i zimowe smutki, królując na stole podczas śniadań i podwieczorków.



W PROGRAMIE:


Rabarbar i truskawki z zielonym pieprzem
Galaretka jabłkowa z miętą
Konfitura z cebuli z imbirem 
Galaretka wiśniowa z cynamonem
Galaretka jabłkowa z żurawiną i chili
Galaretka truskawkowa z tymiankiem

Przygotujcie się na eksplozję smaków i zapachów, a owoce Waszej pracy będziecie mogli zabrać do domu. Słoiczki czekają na Was w Akademii Kulinarnej Whirlpool w Warszawie, gdzie będziemy gotować na niezawodnych płytach indukcyjnych do zabudowy marki Whirlpool.

środa, 1 czerwca 2016

Makaron alla gricia























Składniki:


400 g makaronu rigatoni
50 ml oliwy
300 g guanciale (wędzonego podgardła wieprzowego) albo boczku
ostra papryczka peperoncino
140 g startego sera pecorino

Sposób przygotowania:


Na średnim ogniu rozgrzewamy odrobinę oliwy, na której smażymy pokrojone na kawałki guanciale, dodając poszatkowaną na drobno papryczkę. Smażymy przez 3 minuty.

W międzyczasie gotujemy makaron w dużej ilości słonej wody. Odcedzamy i doprawiamy go wcześniej przygotowanym sosem. Posypujemy tak przygotowany makaron serem pecorino i od razu podajemy.


Smacznego!

środa, 18 maja 2016

Warsztaty kulinarne: Jak gotować dla niejadka?


W imieniu Akademii Kulinarnej Whirlpool


Zapraszam na warsztaty:

MISSION (IM)POSSIBLE, CZYLI JAK GOTOWAĆ DLA NIEJADKA


DATA: 28 maja 2016 r. 
GODZ: 11:00 - 14:00 
CENA: 195 zł 



Rezerwacje => Tutaj

Ja, Marco Ghia - szef Akademii Kulinarnej Whirlpool i Dorota Minta, mamy przyjemność zaprosić Was na warsztat gotowania dla małych niejadków, który odbędzie się w Akademii Kulinarnej Whirlpool w Warszawie (Soho, ul Mińska 25).

Warsztat został przygotowany z myślą o rodzicach przedszkolaków oraz dzieci w wieku wczesnoszkolnym. To właśnie w tej grupie wiekowej problem niejedzenia stanowi największe utrapienie. Rodzice trafiają do pediatry z prośbą o pomoc, gdy zawodzą już wszelkie możliwe metody zmuszania, błagania, zastraszania, przekupiania czy karania, powszechnie stosowane przez zdesperowanych opiekunów.


A gdyby tak zatrzymać się na chwilę, wziąć głębszy oddech i przypatrzeć się swojemu dziecku? Czy aby na pewno musi zjadać całe porcje, czy może nie mieć ochoty na warzywa czy biały ser, czy koniecznie musi jeść bliżej nieokreślone dziecięce papki? Dziecko to też człowiek, który ma prawo do własnego zdania, humoru i apetytu. Ono wie najlepiej, kiedy jest głodne i kiedy chce już zakończyć posiłek. Zaufajmy naturalnemu instynktowi malucha.


Marco Ghia i Dorota Minta zapraszają do wspólnego gotowania i rozmowy. Przekonacie się, że nie taki diabeł straszny, jak go sobie sami wymalowaliście.


PRZYGOTUJEMY: 

Śniadanie: sałatka owocowa z miodem i prażonymi orzechami, świeżo wyciskane soki, galaretki ze świeżych owoców
Obiad: zupa warzywna z bazyliowym pesto, pierś z kurczaka faszerowana ziołami, focaccia z różnymi nadzieniami
Podwieczorek: sorbety owocowe, pasta z makrelą i serkiem ziołowym
Kolacja: pizza na tysiąc sposobów, makaron domowy

Rezerwacje => Tutaj


Patronem warsztatu jest serwis wydarzeniakulinarne.pl i ladnebebe.pl




środa, 4 maja 2016

Podsmażane SZPARAGI z jajkami w koszulkach


Składniki:


4 jajka
1 pęczek szparagów
oliwa extra vergine
masło
bulion
musztarda francuska
ocet

Sposób przygotowania:


W garnku gotujemy wodę z octem, do której wbijamy jajko – uważając, aby nie rozlać
żółtka. Za pomocą łyżeczki mieszamy, “owijając” żółtko w białku.
Po ugotowaniu wyjmujemy nasze jajko w koszulce i wsadzamy je do wody z lodem.
W ten sposób zatrzymamy dalsze gotowanie i obmyjemy jajko z resztek wody z octem.

W międzyczasie obieramy szparagi.
Parzymy je przez chwilę w osolonej wodzie, po czym odcedzamy i wrzucamy do wody z lodem (w ten sposób zachowają swoją świeżą, zieloną barwę i będą
chrupiące). Podsmażamy je na patelni z rozgrzaną oliwą, solimy i dodajemy odrobinę bulionu warzywnego i masła.
Na szparagi wykładamy jajko w koszulce i dekorujemy łyżką musztardy.

Smacznego!