poniedziałek, 29 lutego 2016

Nonsolo Pizza - recenzja

Nonsolo Pizza (ulica Grójecka 28/30) pozostaje pierwszym miejscem w Warszawie, które podawało prawdziwie włoską pizzę. Byli pionierami pokazującymi Polakom prawdziwą włoską kuchnię, naśladowanymi później przez wielu. Niejeden zazdrościł im ogromnego sukcesu, dużej bazy stałych klientów i potraw zawsze najwyższej jakości; ponadto dysponują najlepszym opalanym drewnem piecem jaki kiedykolwiek widziałem w Warszawie. To prawdziwe Ferrari wśród pieców.



A więc zamawiamy dwa klasyki – jedną margheritę i jedną pizzę z prosciutto i karczochami na cieście pełnoziarnistym (jest to jedno z niewielu miejsc, które podają taką pizzę). I jak zwykle pizze są przepyszne. Towarzysząca nam koleżanka, która odżywia się dużo zdrowiej niż my, zamawia tagliatelle z awokado, świeżym pomidorem i rukolą – i ją dosłownie pożera, co jest dobrym znakiem.

Lokal ma wspaniałą atmosferę i pęka w szwach, pełen śmiejących się, zadowolonych klientów. Obsługa jest bardzo profesjonalna i szybka. Warto spróbować wyrabianych na miejscu makaronów i świeżych deserów.





Jeśli ktoś nie chce ryzykować to na pewno odpowiednie miejsce, zadowolenie gwarantowane.

Nonsolo Pizza Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

czwartek, 25 lutego 2016

Olive ascolane z tuńczykiem


Składniki:


300 g tuńczyka z puszki
30 g miękiszu chleba
pół cebuli
80 g parmezanu
starta skórka z 1/2 cytryny
1 mała marchewka
1 mała łodyga selera
1 średnie jajko
szczypiorek
50 g kaparów

Sposób przygotowania:

Drylujemy oliwki.
Odcedzamy tuńczyka i dodajemy do niego parmezan, jajko i pietruszkę. Mieszamy wszystkie składniki, dodając szczyptę soli i wypełniamy oliwki powstałą pastą. Obtaczamy je w mące, ubitym jajku i parmezanie i smażymy.

Smacznego!

poniedziałek, 22 lutego 2016

Restauracja Incanto - recenzja

Znajdujące się na Grochowie Incanto jest bardzo wysoko ocenione na Zomato – ma solidną czwórkę i wiele pozytywnych komentarzy od użytkowników. Muszę przyznać, że podwyższyło to moje oczekiwania i "zaostrzyło" moje kryteria.

Docieramy do restauracji i zamawiamy. Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Czekając na potrawy przegryzamy zaoferowane nam smaczne bruschetty.





Mój towarzysz na „przystawkę”  bierze pizzę ze świeżą mozzarellą i pomidorem. Pizza jest smaczna; ciasto dobre, mozzarella w porządku, pomidory świeże i pyszne. Ja za to zamówiłem parmigianę z bakłażanów, która dociera do mnie w ogromnej porcji. Lekka, bez nadmiaru tłuszczu, świetny sos pomidorowy – parmigiana pierwsza klasa. Potem dostaję sałatkę z rozpuszczonym serem kozim i burakami, która była bardzo smaczna. Świetna kompozycja. Mój towarzysz za to dostaje wyrabiane na miejscu tagliatelle z krewetkami w sosie pomidorowym. To danie też było wyborne i również podane w porcji XXL.

Ucztę kończymy dobrym tiramisu.







Podsumowując, Incanto bardzo nam się podobało. Atmosfera lokalu jest bardzo przyjemna, a właściciel, swoją drogą niezwykle sympatyczny człowiek, to prawdziwy fan Italii. Obsługa była dobra i szybka. Już myślimy o zorganizowaniu tam niedługo wyjścia ze znajomymi. Chcemy podzielić się z nimi naszym odkryciem, jakim jest ta perełka w mało znanej przeze mnie części Warszawy!

Gratulacje!


Incanto Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

wtorek, 9 lutego 2016

Pizza Neapolitańska



PIZZA NEAPOLITAŃSKA


Składniki:


- (ciasto na 6 placków pizzy):
- 900 g mąki
- 500 g wody o temperaturze pokojowej
- 20 g soli
- 8 g świeżych drożdży piwnych (lub 4 g suchych)

Sposób przygotowania:


Wyrabiamy wodę z 250 g mąki przez 2 minuty. Zakrywamy i zostawiamy na 30 minut – dzięki temu ciasto będzie elastyczniejsze. 

Po 30 minutach wracamy do wyrabiania ciasta. Dodajemy drożdże (mogą być rozpuszczone w odrobinie wody). Dodajemy 50-70 g mąki. Kiedy mąka się wchłonie, dodajemy sól i kontynuujemy dodawanie małych ilości mąki.Ugniatamy przez 15-20 minut, aż do otrzymania jednolitego ciasta. Zostawiamy na jakiś czas, po czym owijamy ją przezroczystą folią i wkładamy na noc do lodówki.

Wyjmujemy ją z lodówki 30 minut przed użyciem. Kroimy ciasto na kawałki 250-300 gramowe i formujemy z nich okrągłe kulki, które zostawiamy na 5-6 godzin w hermetycznie zamykanym pojemniku (wcześniej posmarowane odrobinką oliwy).

Rozgrzewamy piekarnik do maksymalnej temperatury (250-300 stopni). Rozgniatamy ciasto, zostawiając odrobinę wyższe brzegi (powinny mieć około 2 cm). Dodajemy ulubione dodatki, wkładamy pizzę do piekarnika i pieczemy przez 4-6 minut.

Smacznego!

poniedziałek, 8 lutego 2016

SpaccaNapoli - recenzja

Dziś kolej na SpaccaNapoli – restaurację włoską przy ulicy Świętokrzyskiej 30, ze wspaniałym widokiem na Pałac Kultury. Zaraz po przyjściu zajmuje się nami bardzo miła kelnerka, która, kiedy tylko zauważa, że jesteśmy Włochami, zwraca się do nas w pięknym, bezbłędnym włoskim. Obsługa była perfekcyjna.

Czas na zamawianie: bierzemy fritto misto, bakłażany alla parmigiana, calzone, friarelli con la salsiccia i carbonarę.






Fritto było w porządku, lekkie, nieociekające tłuszczem. Parmigiana była dla mnie trochę za sucha; wolałbym, gdyby miała trochę więcej sosu i gdyby była podana raczej na zimno. Ale była lekka i smaczna.

Carbonara świetna, makaron pyszny i ugotowany idealnie. Calzone i friarelli nie były wybitne, być może z powodu nieodpowiedniego piekarnika. Kawa dobra i powtarzam – świetna obsługa, a lokal bardzo przyjemny i czysty. Wrócimy!

Spacca Napoli Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

sobota, 6 lutego 2016

Castagnole - pączki z ricottą



Składniki:


300 g mąki
300 g ricotty
100 g skrobi
3 jajka
80 g cukru
40 ml brandy
50 g masła
1 łyżeczka drożdży
szczypta soli
1 starta skórka z pomarańczy

Sposób przygotowania:


Wkładamy wszystkie składniki do miski. Najpierw mieszamy je widelcem, potem rękoma, ale tylko przez chwilę, aby ciasto nie stało się zbyt lepkie. Otrzymane ciasto powinno być jednolite i miękkie. Odrywamy kawałki ciasta i formujemy z niego wałeczki. Każdy wałeczek kroimy na kawałki o takiej samej wielkości. Otrzymanym kawałkom nadajemy kształt kuleczek i smażymy je w dużej ilości rozgrzanego oleju. Kiedy pączki się zarumienią, odcedzamy je i posypujemy cukrem pudrem. 

Smacznego!

środa, 3 lutego 2016

Para nie od parady – brukselka i reneta

Gdy zima skuje mrozem, wybór świeżych warzyw i owoców staje się bardzo ograniczony. W tym okresie z mniejszą lub większą chęcią wracamy do naszych rodzimych produktów dostępnych o tej porze roku. Tak, jak do jedzenia jabłek większości z nas nikt nie musi przekonywać, tak przed wprowadzeniem brukselki na stałe do jadłospisu wielu będzie miało opory. Pora to zmienić! A najlepiej spróbować zmieszać brukselkę z jabłkiem - bomba! :)


Pomimo nazwy, brukselka nie ma nic wspólnego z Brukselą, ponieważ uprawiana jest przede
wszystkim w Europie Północnej i Środkowej. Brukselkę zbiera się późną jesienią i zimą. Wyglądem przypomina kapustę w miniaturze, a jej pełna nazwa to kapusta warzywna brukselska.

Brukselka to istna kopalnia cennych minerałów - zawiera m.in. fosfor i żelazo oraz dużo białka, błonnika i witamin C, A, K, a także witamin z grupy B. Ta mała kapustka jest wielkim sprzymierzeńcem płci pięknej, gdyż pozytywnie wpływa na kobiecy metabolizm hormonalny, doceniane są również jej właściwości oczyszczające i wzmacniające – polecana jest osobom cierpiącym na anemię. Uważa się, że brukselka pobudza działanie mózgu i poprawia koncentrację. Prawdopodobnie to zasługa tiaminy i kwasu foliowego, których w brukselce znajdziemy wyjątkowo dużo. Udowodniono, że brukselka wspiera nas w walce z nowotworami, szczególnie prostaty, piersi i odbytu, dzięki zawartym w niej silnym antyoksydantom. Zatem pora na rehabilitację brukselki. 

Jedzmy ją na zdrowie!


Brukselka świetnie komponuje się szczególnie z jedną odmianą jabłek - Renetą. Jej nazwa prawdopodobnie pochodzi od francuskiego słowa reinette, co oznacza ni mniej, ni więcej “królowa jabłek”. Reneta ma charakterystyczny, winno-kwaskowaty smak, nieregularny kształt i często chropowatą skórkę. Jednak nie dajmy się zwieść pozorom, gdyż jak wiedzą prawdziwi jabłkowi eksperci, niepozorny wygląd skrywa owoc o niesamowitym smaku i aromacie.

Zbiory renety przypadają na początek września. Owoc ten jest ceniony nie tylko za smak, ale także za dobroczynne właściwości prozdrowotne. Jest to odmiana o wysokiej zawartości polifenoli, czyli naturalnych antyoksydantów, których nie niszczy nawet obróbka termiczna. Gotowana, pieczona, jedzona na surowo – w każdej odsłonie będzie pyszna i zdrowa.


A jak właściwie jeść brukselkę z jabłkiem?

Pyszne są pieczone razem. Kroimy brukselki w paseczki, a jabłka w kostkę. Doprawiamy oliwą extravergine, octem jabłkowym, poszatkowanym tymiankiem oraz solą i pieprzem. Pieczemy w 180°C przez mniej więcej 25 minut.

Niech żyje brukselka!

poniedziałek, 1 lutego 2016

Nerello Mascalese - sycylijski skarb

Nerello Mascalese to nazwa, która zapewne niewielu coś mówi, choć ta bardzo stara sycylijska odmiana winorośli świętuje teraz ogromne sukcesy na całym świecie.

Niewiele winnic produkuje wino wyłącznie z Nerello Mascalese, jednak ci, którym się to udaje, zazwyczaj zbierają najwyższe pochwały (jak winnica Passopisciaro). Większość woli mieszać ją z niewielką ilością Nerello Cappuccio (inną bardzo starą odmianą winorośli pochodzącą z okolic Katanii), tworząc w ten sposób czerwone wino Doc Etna.



Nerello Mascalese uprawiane jest w prowincjach Messyny i Katanii; najlepsze jednak jest to uprawiane u podnóża Etny. Gleba wulkaniczna sprzyja winoroślom i to właśnie stamtąd pochodzą najlepsze sycylijskie wina. To właśnie Etna była pierwszym regionem Sycylii, którego wino otrzymało status DOC (Denominazione di origine controllata).
Nerello Mascalese jest uprawiane u podnóża Etny od 1543 roku, kiedy to obszar ten został wydzierżawiony przez władcę Sycylii plantatorom winorośli. Pierwsze informacje dotyczące tej odmiany pochodzą natomiast z 1760 roku, kiedy to opisał ją Domenico Sestini w swoim dziele Memorie sui vini siciliani.
Winogrona Nerello Mascalese mają podłużną formę i jasnoczerwoną barwę. Owoce zbiera się zazwyczaj w połowie października.

Wino z tej winorośli, zupełnie pozbawione autocyjanów, jest koloru “przygaszonego”. Ważna jest zawartość alkoholu, struktura, kwasowość i złożoność. Ma delikatny, elegancki aromat, w którym wyczuwalna jest lukrecja, przyprawy i czerwone owoce. W smaku jest wytrawne, pełne i dobrze zbilansowane.

Podaje się je w temperaturze około 17°C, komponując je z mięsnymi sosami, grzybami, kiełbasami, czerwonym mięsem, potrawami grillowanymi, koniną i dojrzałymi serami.

Chcesz spróbować? Kliknij tutaj ;)