środa, 3 lutego 2016

Para nie od parady – brukselka i reneta

Gdy zima skuje mrozem, wybór świeżych warzyw i owoców staje się bardzo ograniczony. W tym okresie z mniejszą lub większą chęcią wracamy do naszych rodzimych produktów dostępnych o tej porze roku. Tak, jak do jedzenia jabłek większości z nas nikt nie musi przekonywać, tak przed wprowadzeniem brukselki na stałe do jadłospisu wielu będzie miało opory. Pora to zmienić! A najlepiej spróbować zmieszać brukselkę z jabłkiem - bomba! :)


Pomimo nazwy, brukselka nie ma nic wspólnego z Brukselą, ponieważ uprawiana jest przede
wszystkim w Europie Północnej i Środkowej. Brukselkę zbiera się późną jesienią i zimą. Wyglądem przypomina kapustę w miniaturze, a jej pełna nazwa to kapusta warzywna brukselska.

Brukselka to istna kopalnia cennych minerałów - zawiera m.in. fosfor i żelazo oraz dużo białka, błonnika i witamin C, A, K, a także witamin z grupy B. Ta mała kapustka jest wielkim sprzymierzeńcem płci pięknej, gdyż pozytywnie wpływa na kobiecy metabolizm hormonalny, doceniane są również jej właściwości oczyszczające i wzmacniające – polecana jest osobom cierpiącym na anemię. Uważa się, że brukselka pobudza działanie mózgu i poprawia koncentrację. Prawdopodobnie to zasługa tiaminy i kwasu foliowego, których w brukselce znajdziemy wyjątkowo dużo. Udowodniono, że brukselka wspiera nas w walce z nowotworami, szczególnie prostaty, piersi i odbytu, dzięki zawartym w niej silnym antyoksydantom. Zatem pora na rehabilitację brukselki. 

Jedzmy ją na zdrowie!


Brukselka świetnie komponuje się szczególnie z jedną odmianą jabłek - Renetą. Jej nazwa prawdopodobnie pochodzi od francuskiego słowa reinette, co oznacza ni mniej, ni więcej “królowa jabłek”. Reneta ma charakterystyczny, winno-kwaskowaty smak, nieregularny kształt i często chropowatą skórkę. Jednak nie dajmy się zwieść pozorom, gdyż jak wiedzą prawdziwi jabłkowi eksperci, niepozorny wygląd skrywa owoc o niesamowitym smaku i aromacie.

Zbiory renety przypadają na początek września. Owoc ten jest ceniony nie tylko za smak, ale także za dobroczynne właściwości prozdrowotne. Jest to odmiana o wysokiej zawartości polifenoli, czyli naturalnych antyoksydantów, których nie niszczy nawet obróbka termiczna. Gotowana, pieczona, jedzona na surowo – w każdej odsłonie będzie pyszna i zdrowa.


A jak właściwie jeść brukselkę z jabłkiem?

Pyszne są pieczone razem. Kroimy brukselki w paseczki, a jabłka w kostkę. Doprawiamy oliwą extravergine, octem jabłkowym, poszatkowanym tymiankiem oraz solą i pieprzem. Pieczemy w 180°C przez mniej więcej 25 minut.

Niech żyje brukselka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz