czwartek, 31 marca 2016

Gruszki w czerwonym winie





Składniki:


400 ml czerwonego wina
200 gr cukru
200 ml wody
3 gruszki
przyprawy: anyż, cynamon, gałka muszkatołowa, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:


Wlewamy do garnka 400 ml czerwonego wina, do którego dodajemy 200 gr cukru i 200 ml wody.

Gotujemy na małym ogniu i dodajemy anyż gwiaździsty, laskę cynamonu, kilka goździków, gałkę muszkatołową i 12 ziaren czarnego pieprzu. Obieramy gruszki – zostawiamy je jednak w całości, nie krojąc ich.

Wkładamy gruszki do garnka z winem i gotujemy przez 20-25 minut, często je obracając (aby dobrze i równomiernie nasiąkły). Odcedzamy gruszki i wykładamy je na talerz, po czym przelewamy przez sitko wino, w którym je gotowaliśmy i redukujemy je na patelni aż do osiągnięcia gęstego syropu, którym polewamy ugotowane gruszki.

Smacznego!

niedziela, 27 marca 2016

Colomba Pasquale (ciasto drożdżowe)




Czas przygotowania: 6 godz. + 1 godz. w piekarniku
Poziom trudności: trudny


Składniki:


12 jajek
150 g mąki ziemniaczanej
160 g mąki
30 g cukru pudru
350 g cukru
1 torebka proszku do pieczenia
20 g masła
1 cytryna
20 g różnych ziaren

Sposób przygotowania:


W misce mieszamy jajka z cukrem, powoli ubijając je trzepaczką do momentu, w którym mieszanka nie osiągnie kremowej konsystencji. Stawiamy ją na małym ogniu i zagęszczamy, trzymając ogień zawsze na minimum i ciągle mieszając. Pozostawiamy do schłodzenia, co jakiś czas mieszając.

Przesiewamy mąkę ziemniaczaną i 150 g mąki z proszkiem do pieczenia. Dodajemy ją do naszej mieszanki, delikatnie mieszając trzepaczką.

Smarujemy masłem formę w kształcie gołębia, posypujemy ją resztą mąki i przekładamy do niej mieszankę.

Wkładamy na 50 minut do rozgrzanego do 180°C piekarnika. Wyjmujemy i czekamy aż odrobinę ostygnie (około 10 minut). Upewniamy się, że ciasto nie przywarło do brzegów (możemy przejechać dookoła nożem), po czym odwracamy formę, wykładając ciasto na talerz. Czekamy aż całkowicie ostygnie. Przed podaniem posypujemy naszą “gołębicę” cukrem pudrem i mieszanką ziaren.

Smacznego i wesołej, spokojnej i rodzinnej Wielkanocy!

środa, 23 marca 2016

Ryżowe timballo (zapiekanka neapolitańska)

Przepis na ryżowe timballo - czyli jak obchodzić Wielkanoc tak, jak to robią mieszkańcy Neapolu!



Czas przygotowania: 1 godz. + 40 min. pieczenia
Poziom trudności: łatwe


Składniki:


50 g tłustej szynki
500 g miąższu pomidorów
bulion warzywny
3 cebule
2 jajka
200 g mielonego mięsa wołowego
mleko
150 g świeżego groszku
70 g masła
400 g ryżu
bułka tarta
olej do smażenia
oliwa
sól, pieprz, gałka muszkatołowa


150 g mozzarelli
300 g kiełbasy
mąka
200 miąższu chleba
100 sera (grana padano)


Sposób przygotowania:


Na patelni podsmażamy na 30 g masła i łyżce oliwy tłuste kawałki szynki z pokrojoną na drobno cebulą.

Kiedy tylko cebula trochę się zrumieni, dodajemy pokrojony na drobno miąższ pomidorów i doprawiamy solą i pieprzem, po czym kontynuujemy gotowanie na małym ogniu aż sos zgęstnieje.

W międzyczasie podsmażamy w garnku trochę cebuli na 30 g masła, dodajemy ryż i delikatnie go podsmażamy. Wlewamy powoli bulion.

Ubijamy jajka ze startym serem i dodajemy je do ryżu, po czym schładzamy mieszankę na dużym talerzu. W miseczce mieszamy mięso wołowe oraz namoczony w mleku i odciśnięty miąższ chleba, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Całość mieszamy i formujemy z niej małe kuleczki, które obtaczamy w mące i smażymy na rozgrzanym tłuszczu.

Podsmażamy groszek i odrobinę cebuli na odrobinie oliwy.

Na dużej patelni łączymy sos pomidorowy z groszkiem, mięsem i pulpetami. Dobrze mieszamy
i gotujemy przez kilka minut.

Smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą formę o wysokich brzegach (o objętości mniej więcej 2 litrów), po czym wykładamy na nią ryż, przyciskając go do brzegów. Na środek wylewamy nasz sos i przykrywamy go pokrojoną na plasterki mozzarellą, na którą wykładamy więcej ryżu. Wkładamy formę do rozgrzanego do 190°C piekarnika i pieczemy do momentu zrumienienia się wierzchu.


Smacznego!


poniedziałek, 21 marca 2016

Mamma Marietta - recenzja

Po bardzo pracowitym poranku postanowiliśmy zrelaksować się przy dobrym jedzeniu – wybraliśmy się do restauracji Mamma Marietta (Wołoska 74A). To typowy sycylijski zakątek, który wnosi nieco słońca do nadal zimowej i pochmurnej warszawskiej rzeczywistości.

Za każdym razem, gdy odwiedzam restaurację Mamma Marietta, lokal pęka w szwach, pomimo skromnych rozmiarów. To bardzo dobry znak – tutejsza kuchnia nigdy nie zawodzi.

Na przystawkę zamawiamy bruschettę oraz roladki z cukinią i serem owczym. Następnie wjeżdżają na stół makaron paglia e fieno z grzybami i jagnięciną oraz filet jagnięcy z puree z dyni.





Przystawki były smaczne, choć nie będą mi się śniły po nocach. Makaron był dobrze ugotowany i pełen smaku, a filet świetnie doprawiony. Pomysł podania go z puree z dyni i sosem z czerwonego wina okazał się strzałem w dziesiątkę. Bez zarzutu była również kawa, którą obowiązkowo zakończyliśmy posiłek.

Gratuluję i do rychłego zobaczenia!  

Mamma Marietta Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

piątek, 18 marca 2016

Gdzie kupuję sery

Muszę powiedzieć, że gotowanie „po włosku” staje się w Warszawie coraz łatwiejsze.

Polacy mają słabość do naszej kuchni i naszych narodowych produktów, coraz częściej podróżują, smakują, a dzięki temu dużo łatwiej można kupić w stolicy składniki do włoskich potraw.
Muszę z czystym sumieniem przyznać, że jakością nie odbiegają one od tego, co znajdziemy na włoskich półkach sklepowych.

Jedynym wyjątkiem jeszcze do bardzo niedawna były sery, które najtrudniej przywieźć z Italii.
Ja sam często załadowywałem swoją walizkę po brzegi, pakując do niej moje ukochane burraty, robiolę, taleggio, czy owcze sery.


Bez serów nie potrafię żyć i oddam każde pieniądze za to, by je mieć w zasięgu ręki.
Jeśli Francuzi naprawdę mają 365 rodzajów sera po jednym na każdy dzień roku (jak mówią), to my Włosi mamy, według mnie, przynajmniej dwa razy tyle.


Większość polskich smakoszy zna parmezan,  wszechobecną i bardzo lubianą mozzarellę, gorgonzolę, a nawet pecorino, jednak Włochy mają do zaoferowania o wiele więcej. Silne poczucie tożsamości regionalnej, tak charakterystyczne dla mieszkańców Półwyspu Apenińskiego, najlepiej widoczne jest w lokalnej kuchni i tradycji serowarskiej.
Praktycznie każdy region, gmina, a nawet wioska może się pochwalić swoim oryginalnym serem.
Wiele z nich wytwarzanych jest tylko i wyłącznie w danym miejscu, dzięki czemu często otrzymują europejski certyfikat DOP, potwierdzający wyjątkowość danego produktu.


Kto wie, jak długo jeszcze bym kursował z walizką wypchaną serami, gdyby z pomocą nie przyszli właściciele cudownego sklepu na Olkuskiej 12 - ­ Tutto Bene.




To dopiero było odkrycie! Na niewielkiej powierzchni stworzyli istne królestwo smaków i zapachów – prawdziwy raj dla sybaryty, krainę szczęśliwości. Gnam tam na cotygodniowe zakupy i jestem we włoskim niebie. A do walizki w te wakacje spakuję nie sery, tylko szorty i okulary przeciwsłoneczne.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o serach z Olkuskiej, a dokładniej o łączeniu ich z winem to chętnie pomogę. Zapraszam na warsztaty Ser i Wino do Akademii Kulinarnej Whirlpool.

czwartek, 17 marca 2016

Co powinieneś wiedzieć o Pinot Noir?

Pinot Noir jest winoroślą o ciemnych owocach pochodzącą z francuskiego regionu Burgundia, gdzie uprawia się ją od ponad 2 tysięcy lat. Jest jedną z odmian tego samego typu winorośli, do której należą również Pinot Blanc i Pinot Gris.


Pinot znaczy po francusku szyszka. Winorośl otrzymała taką nazwę, ponieważ jej kiście o podłużnym kształcie i bardzo zwartej formie przypominają kształtem szyszki.

Wyprodukowane z niego wino białe wykorzystywane jest jako baza przy produkcji najlepszych szampanów, win Franciacorta i innych win musujących wytwarzanych metodą klasyczną.

Produkcja wina czerwonego jest wyzwaniem nawet dla największych specjalistów.
Wyprodukowane z poszanowaniem wszelkich prawideł sztuki winiarskiej, może posłużyć do stworzenia najbardziej złożonych i eleganckich win na świecie.

Pinot Noir jest bardzo delikatną winoroślą, która charakteryzuje się przedwczesnym dojrzewaniem.
Najlepsze rezultaty uzyskuje się, uprawiając ją na glebach wapiennych, w umiarkowanie ciepłym klimacie (w zbyt wysokiej temperaturze dojrzewa zbyt wcześnie).

We Francji szczep Pinot Noir jest popularny nie tylko w Burgundii, ale również w Szampanii, szczególnie w okolicach Reims.

We Włoszech najwięcej Pinot Noir uprawia się w regionach Trentino-Alto Adige, l’Oltrepo Pavese, Franciacorta, Friuli i Veneto.

Pomimo swojego trudnego „charakterku” Pinot Noir jest lubiany i chętnie uprawiany na całym świecie – szczególnie w Stanach Zjednoczonych (w stanach Oregon i Kalifornia).

Czerwone wino wyprodukowane ze szczepu Pinot Noir tworzy wina o intensywnej barwie, przejrzyste i o wysokiej kwasowości. Aromat młodych win charakteryzuje się nutami owocowymi (porzeczki, maliny, czereśnie i truskawki) oraz kwiatowymi (róża, fiołek).

Z czasem jednak nabiera bardziej złożonych i subtelnych aromatów, takich jak skóra, tytoń i przyprawy.

poniedziałek, 14 marca 2016

Restauracja Boretti

Szukamy po całej Warszawie nowych, ciekawych włoskich restauracji, często nie zauważając tego, co mamy pod nosem. Dlatego tym razem wybraliśmy się do znajdującej się zaraz obok Akademii Kulinarnej Whirlpool restauracji Boretti (Grochowska 344).



Mamy mało czasu, więc pospiesznie siadamy przy pierwszym z brzegu stoliku. Zaczyna się dobrze - włoska nazwa lokalu, opalany drewnem piec, wystrój w porządku. Zamawiamy jedną margheritę na 2 osoby (żeby spróbować ciasta) oraz dwa razy spaghetti alla chitarra: raz z czosnkiem i oliwą, raz amatricianę. Później zdecydujemy kto zje który makaron.


Dociera do nas pizza. Ciasto jest trochę za mało wyrobione jak na mój gust, w środku trochę przepieczone. Spodziewałem się czegoś lepszego, biorąc pod uwagę to, jakim piecem dysponuje Boretti.



Chwilę potem dostajemy makarony, które trafiają na nasz stół już posypane startym serem. Makaron jest dobrze ugotowany, ale nie jest zbyt smaczny; średnio wyrobiony i bez specjalnego smaku. Jeśli chodzi o sosy, amatriciana nie zachwyciła, ponieważ zarówno boczek, jak i pomidor były ugotowane, a nie usmażone, a cały sos zupełnie bez wyrazu. Jeśli chodzi o makaron z czosnkiem i oliwą – czosnek był zupełnie surowy (o co chodzi?!), a ząbki pokrojone na 3 ogromne części. Nie jestem wampirem i czosnek mi niestraszny, ale tu już przesadzili.

Stwierdzamy, że na jeden dzień wystarczy i prosimy o rachunek.

Wrócimy tu i damy Boretti jeszcze jedną szansę, ponieważ drugie dania, które widzieliśmy, wyglądały bardzo apetycznie.


Boretti Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

środa, 9 marca 2016

Nadziewane sardynki (Sarde a beccafico)



Składniki:


1 kg świeżych sardynek
150 g świeżego pokruszonego chleba
6 łyżek oliwy z oliwek
40 g orzeszków piniowych
40 g porzeczek

Sposób przygotowania:


Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180°C.

Oczyszczamy sardynki z łusek i wnętrzności. Rozcinamy je aby usunąć kręgosłup - ale nie przecinamy ich na połówki.


Na ciężkiej patelni na małym ogniu przyrumieniamy pokruszony chleb na 2 łyżkach oliwy. Zdajemujemy z ognia i dodajemy orzeszki piniowe, porzeczki, pietruszkę, anchois, oliwki, skórkę z pomarańczy i cytryny. Jeśli mieszanka jest sucha, dodajemy jeszcze 1–2 łyżki oliwy.


Łyżkę mieszanki wkładamy do środka każdej otwartej sardynki. Nie zamykamy sardynek. Zwijamy je, zaczynając od części przeciwległej do ogona. Po zwinięciu układamy zrolowane sardynki obok siebie w naczyniu do pieczenia w taki sposób, aby ogon wystawał. Sardynki rozdzielamy liśćmi laurowymi. Mieszamy sok z cytryny z sokiem z pomarańczy. Posypujemy gotowe do pieczenia sardynki cukrem, a następnie skraplamy sokiem z cytrusów. Pieczemty przez 10–15 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C. 


Danie jest wyśmienite zarówno na gorąco, jak i na zimno.


Smacznego!