poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Trattoria da Antonio - recenzja

Dziś obowiązki służbowe zabrały nas do centrum. Ponieważ nadchodzi pora obiadowa i po pracowitym poranku umieramy z głodu, decydujemy się na lunch w restauracji, w której nie byliśmy od lat – Trattorii da Antonio na ulicy Żurawiej.

Docieramy na miejsce około 13.30 i zastajemy Trattorię zupełnie odnowioną i pękającą w szwach. Bardzo nam się podoba nowy wystrój lokalu!

Na przystawkę zamawiamy pizzę, a dalej carbonarę i sałatkę z wołowiną. Obsługujący nas kelner jest niezmiernie sympatyczny i mówi świetnie po włosku.




Pizza dociera do nas w 5 minut (dosłownie) i jest pyszna; brak mi słów by opisać znajdujące się na niej bakłażany. Ale właściciel restauracji to Sycylijczyk, więc jakość bakłażanów była gwarantowana. Makaron jest w porządku (zachwytów jednak brak), a moja sałatka palce lizać, a do tego w porcji niemal zbyt obfitej.

Na sam koniec postanawiamy się „dopieścić” dwoma sycylijskimi cannoli nadziewanymi Giandują. PYCHOTA.




Gratulacje. Na pewno wrócimy!  

Trattoria da Antonio Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz